Poznaj moje sposoby na utrzymanie formy podczas wakacji!


Zaczynając przygodę ze zdrowym stylem życia czy walką o “lepszą wersję siebie”, każdy człowiek ma wysoki poziom motywacji i determinacji, aby osiągnąć swój cel. Pozostaje kwestią indywidualną to, ile osób w rzeczywistości do owego celu dotrze. Zależy to od wielu czynników, a najbardziej od skłonności do prokrastynacji i szukania wymówek. Jeśli cel związany jest w sylwetką bądź kondycją, to regularne treningi i przestrzeganie diety, są warunkami koniecznymi do jego spełnienia. Tymczasem, w rzeczywistości, zmierzyć się trzeba z mnóstwem sytuacji, które zachęcają do odpuszczenia postanowień i wyboru wygodniejszej opcji. Jedną z sytuacji, o których mowa, jest życie w podróży. Jak dać sobie radę z przygotowaniem posiłków i regularnymi treningami, przemieszczając się ciągle z punktu A do punktu B?
Ten artykuł w tym pomoże – zapraszam!
Wszyscy podróżujemy
Bez względu na to, czy to wyjazdy służbowe, wakacje, odwiedziny u rodziny czy podróż dookoła świata, wszyscy w pewnym momencie oddalają się od własnej kuchni oraz rodzimych siłowni. Nagle nie ma do dyspozycji sprzętu, na którym zazwyczaj się trenuje.
Jak zachować makro i liczyć kalorie, kiedy teściowa podsuwa kolejnego schabowego lub trzeba koniecznie zjeść coś na delegacyjnym bankiecie? Istnieje wiele sposobów, które to ułatwią.
Zacznij dzień od treningu
Trudno zmotywować się do treningu zwłaszcza po aktywnym dniu zwiedzania i przemieszczania się z miejsca na miejsce. Dla mnie najlepszą opcją jest zacząć dzień od treningu, wtedy mam najwięcej energii i brakuje mi wymówek. Jeśli nie mam siłowni, idę pobiegać i wzbogacam to o kilka serii pompek, przysiadów i brzuszków. Taki trening jest świetnym rozpoczęciem nawet najbardziej aktywnego dnia.
Spróbuj nowej aktywności
Próbowanie nowych lokalnych aktywności czy sportu, to zawsze dobra motywacja, żeby się ruszyć. Nie koniecznie potrzebujesz siłowni, żeby utrzymać swoją formę. A gdyby tak spróbować czegoś zupełnie nowego? Każdy kraj ma coś specjalnego do zaoferowania. To mój ulubiony sposób na bycie aktywnym bez sportowej monotonni.
Pij wodę i wodę kokosową
Bardzo proste, a działa. Pij dużo płynów! Zwłaszcza, gdy podróżujesz do ciepłych krajów. To przyśpieszy twój metabolizm. Wybieraj jednak mądrze. Pij wodę lub naturalny izotonik, czyli wodę kokosowa. Ponad wszystko unikaj napojów z cukrem i alkoholu.
Jedz lokalne potrawy
Najlepszym sposobem, żeby utrzymać formę w podróży jest jedzenie lokalnych, świeżych potraw. Nie bój się próbować nowych rzeczy. Jem to, co jedzą lokalsi. Oni wiedzą najlepiej co wybrać i jak połączyć ze sobą najlepsze, sezonowe składniki. Jeśli mieszkasz blisko morza lub oceanu, nie jedz burgerów, ale przerzuć się na owoce morza. Będą świeższe!
Jedz sezonowe owoce i warzywa
Prostym rozwiązaniem, aby zapewnić sobie odpowiednią dawkę witamin i soli mineralnych jest spożywanie sezonowych owoców i warzyw. Zawsze dodawaj je do swoich posiłków i wykorzystuj jako przekąski. Najlepiej kupować je od lokalnych dostawców. Będziesz mieć wtedy pewność, że są świeże, dojrzałe i pełne smaku. Świetnym i wygodnym rozwiązaniem jest też picie owocowo-warzywnych koktajli.
Zawsze miej ze sobą przekąskę
Kiedy jest się w podróży, trudno zadbać o regularne posiłki. Aby uniknąć jedzenia czegokolwiek, co akurat da się kupić, przygotuj się wcześniej. Zawsze miej przy sobie zdrową przekąskę na wypadek, gdy nie będziesz miał możliwości zjedzenia regularnego posiłku. Ja zazwyczaj przygotowuję sobie pudełko z owocami, świeżymi warzywami czy orzechami. Przygotowanie zajmie ci tylko chwilę, a na długie godziny powstrzyma Cię od zjedzenia kalorycznych i niezdrowych przekąsek.
Wybieraj z głową
Postaraj się planować swoje jedzenie. Możesz jeść pysznie, ale jednocześnie odżywczo i zdrowo. Naprawdę nie potrzebujesz tych frytek do każdej kolacji. Zamiast tego zjedz ryż lub makaron ryżowy. To nie jest aż tak duże poświęcenie. Unikaj potraw smażonych na głębokim tłuszczu. Zamiast tego wybierz zupę, albo sałatkę. Nie zapominaj o białku dobrej jakości np. z owocach morza czy rybach.
Reasumując…
W wyjazdowych treningach i diecie nie chodzi o bycie perfekcjonistą i posiadanie życia rozpisanego na kartce papieru, bez miejsca na odstępstwa bądź spontaniczność. Chodzi o konsekwencję i umiejętność wykreowania sobie warunków, w których można osiągnąć założony pierwotnie cel. Łatwo bowiem stwierdzić, że sytuacja jest mało sprzyjająca i “dać się ponieść”. Trudniejsza ścieżka z pewnością wymaga więcej wysiłku, ale przynosi też znacznie więcej satysfakcji.
Książki i e-booki
Suplementy
Biżuteria/kamienie naturalne
Odżywki białkowe






